Piotr Zygmunt Markielowski

rzymskokatolicki ksiądz kieleckiej diecezji, kapelan szpitalny

Odtrutka na poronną RU-486

Odtrutka na poronną RU-486

 
 

Mały Gabriel jest jednym z 78 dzieci uratowanych dzięki podaniu matce środka odwracającego działanie pigułki poronnej.

W zaawansowanej ciąży jest jeszcze 49 kobiet, które ocaliły swoje dzieci od aborcji farmakologicznej w sytuacji, gdy pierwszy jej etap już rozpoczęto.

Na amerykański rynek farmaceutyczny wprowadzono preparat o nazwie „RU-486 Reversal Kit”.

Środek oparty jest na progesteronie, podaje się go z zastrzykach. Zatrzymuje aborcję farmakologiczną po przyjęciu pierwszej z dwóch tabletek wchodzących w skład wymuszającej poronienie RU-486.

Pierwsza tabletka zawiera mifepriston, który niszczy trofoblast (odpowiedzialny za tworzenie się łożyska) oraz śmiertelnie uszkadza dziecko.

W ciągu 36 do 48 godzin po zażyciu mifepristonu podaje się prostaglandynę, która wywołuje skurcze macicy i przyśpiesza poronienie martwego już dziecka.

Kobieta rozpoczyna aborcję farmakologiczną w szpitalu. Otrzymuje pierwszą tabletkę i jeśli nie wystąpią jakieś komplikacje, po kilku godzinach wraca do domu. W torebce ma kolejną tabletkę, którą należy przyjąć dopiero w drugiej dobie…

Mama małego Gabriela siedziała w pokoju badań jednej z klinik aborcyjnych Planned Parenthood w New Jersey. W ręku trzymała pigułkę, ale nie mogła się przemóc, żeby ją przyjąć. Lekarz ofuknął ją: pigułki są drogie, a ta kapsułka się roztopi, jeśli zaraz nie będzie połknieta. Połknęła. Przecież wszyscy jej mówili, że to nie jest dobry czas na dziecko.

„Przyjęłam pierwszą tabletkę. Mijały godziny, a ja wciąż nie mogłam się pogodzić z tym, co zrobiłam. I nagle uświadomiłam sobie, że nie chcę śmierci mojego dziecka. Ratujcie je! Zatrzymajcie aborcję! Ratujcie moje dziecko!”. Czasami matki opamiętują się w ostatnim momencie, żałują swojej decyzji, chcą ją odwrócić. Czy jednak można zatrzymać się, kiedy się już spadało po równi pochyłej?

Na drugi dzień kobieta wróciła do kliniki. Błagała, żeby uratowali jej dziecko. „No też… Jeśli pani nie dokończy procedury dziecko urodzi się bardzo zdeformowane.” – usłyszała w odpowiedzi. Wybiegła z kliniki.

Zadzwoniła do kilku lekarzy ginekologów. Żaden nie chciał jej pomóc.

Wróciła do domu. Nie poddawała się. Usiadła przed komputerem. Zaczęła wklepywać w wyszukiwarkę: zatrzymać aborcję. Trafiła na historię sprzed kilku lat:

„Do gabinetu dr Matta Harrisona wpadła jak burza młoda kobieta, która rozpoczęła aborcję, ale teraz bardzo chciała ocalić swoje dziecko. >>O czymś takim nigdy nie było mowy ani na studiach, ani podczas specjalizacji czy szkoleń. Gorzej, zawsze uczono nas, że cokolwiek zdarzy się w pierwszym trymestrze jest zasadniczo nieodwracalne. Pozwólmy działać naturze… Ale przecież to nie była natura…Boże, co ja mam zrobić?!<< – skonsternowany lekarz nie chciał pogodzić się z tym, że po pierwszej tabletce klamka już zapadła.

Harrison zaczął przeglądać literaturę, szukał jak najlepszego wyjaśnienia działania RU-486: >>Jak to działa…? To przecież fałszywy progesteron, oszust. Mifepriston oszukuje organizm kobiety, że jest progesteronem. Zajmuje jego miejsce w receptorze, ale nie włącza blokady. Jest bardzo skuteczny, nie ma tu antidotum. Naczynia krwionośne w łożysku zachowują się jak podczas miesiączki. Łożysko jest zagłodzone i oddziela się razem z dzieckiem. Mamy poronienie<<.

I nagle doktorowi przypomniały się własne badania nad biologią receptorów, białek, hormonów: >>Jeśli podamy bardzo duże dawki progesteronu… Z ‘właściwym’ kluczem blokującym… Może zniweluje to działanie RU…<<.

To była dobra ścieżka - zadziałało!

W oparciu o ustalenia dr. Harrisona dwoje innych lekarzy - dr George Delgado i dr Mary Davenport – opracowało kliniczną procedurę wyłączenia poronnego działania RU-486. W grudniu 2012 r., na łamach prestiżowego ‘Annals of Pharmacotherapy' (Roczniki Farmakoterapii) opublikowano artykuł na temat wykorzystania progesteronu do odwrócenia skutków działania mifepristonu”.

Mama Gabriela już wiedziała, gdzie szukać ratunku.

Od czasu wejścia na amerykański rynek farmaceutyczny poronnej RU-486, ginekolodzy podjęli 223 próby zastopowania aborcji farmakologicznej. Uratowano 127 dzieci, z których 78 już się urodziło. Reszta ocalonych maluchów jest w drodze.

Gabriel urodził się 31 grudnia 2014 r., na dwa dni przed planowanym terminem porodu. Jest zdrowym, uroczym dzieckiem. Jego mama mówi, że jest najszczęśliwszą kobietą na świecie!

[Tłumaczenie i opracowanie własne HLI Polska na podstawie serwisu informacyjnego LifeSiteNews (za: Priest for Life) – 18.02.2015 r.]

Zdjęcie: Wikipedia (Kamaljeee) – CC BY-SA 3.0

Materiał źródłowy:

George Delgado, Mary L Davenport, Progesterone Use to Reverse the Effects of Mifepristone, in: "Annals of Pharmacotheraphy", December 2012; vol 46, 12: pp. e36.